Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2018

Faworyt przegrał z Widzewem

Poprzednio, podczas pierwszego meczu Widzewa pisałem, że Widzew udanie rozpoczął rozgrywki II ligi. Tym razem muszę się pokusić o nieco bardziej odpowiednie słowo, by oddać to co wydarzyło się na stadionie Rozwoju podczas drugiej serii zmagań. Pogrom, lanie po widzewsku, tak można bez końca. Łodzianie, którzy według Marka Koniarka- trenera Rozwoju, nie byli faworytem tego meczu pokonali jego zespół w bardzo przekonujących rozmiarach, choć na początku na to się kompletnie nie zanosiło. Z czasem jednak Widzew się rozkręcał, jakby poczuł że jest tym Widzewem z lat 80' bądź 90'. Co prawda styl był zapewne niezwykle daleki do tego, jaki pamiętają ci starsi fani, ale ważne że wynik się zgadza i łodzianie nie dość, że wrócili do Łodzi z trzema punktami, to w dodatku z mocno poprawionym bilansem bramkowym. O Rozwoju Jak wspomniałem niewiele się zanosiło na tak okazałe zwycięstwo przyjezdnych. Rozwój co rusz stwarzał sobie bardzo dobre sytuacje, ale tyle ile stworzył tyle też zmarno...

Rozwój Katowice-Widzew Łódź

Pierwszym przystankiem podczas trasy po II lidze są Katowice. Widzew wreszcie ma okazję jechać do większego miasta, gdyż w III lidze głównie musiał błąkać się po mniejszych miejscowościach. Wyjazd jednak na Śląsk nie jest w żadnym wypadku wycieczką, a miejscem w którym Widzew ma wygrać i zdobyć ważne trzy punkty. Po pierwszym spotkaniu to łodzianie mogą być w lepszych nastrojach, ale trzeba pamiętać, że po jednym zwycięstwie muszą nadejść kolejne. Warto też zastanowić się nad problemem wyjazdów, z którymi jeszcze kilka miesięcy temu piłkarze Widzewa mieli problemy. O Rozwoju Zespół z Katowic pod żadnym względem nie może być zadowolonym po ostatnim spotkaniu, w którym to stracili punkty w wydawałoby się zwycięskim meczu z beniaminkiem z Torunia i to jeszcze na stadionie Elany. Wystarczyły trzy minuty, by ekipa gospodarzy Rozwój położyła na łopatki, ale potem nie wiedzieć czemu wszystko się posypało. Z wyniku 0:2 dla gości zrobiło się 2:2 i to zdecydowanie bardziej usatysfakcjonowany...

Wygrzewając ławkę rezerwowych

Gdyby się tak przyjrzeć jedenastce jaką wybrał trener Radosław Mroczkowski na ostatni mecz z Olimpią Elbląg można zauważyć, że do wielkich zmian względem poprzedniego sezonu nie doszło. Rotacja dotknęła pozycji bramkarza, dwóch obrońców oraz lewego skrzydła. W głównej mierze zyskali ci, którzy latem zawitali na Piłsudskiego. Stracili natomiast piłkarze, którzy grali pierwsze skrzypce. Takim na pewno przykładem był Marcin Kozłowski czy Radosław Sylwestrzak bądź też Damian Kostkowski, którego w Łodzi już nie ma. Swoje miejsce stracił także Marek Zuziak czy Maciej Humerski, który przegrał pojedynek z Patrykiem Wolańskim. Są jednak w kadrze i tacy zawodnicy, których ławka rezerwowych lubi bardzo i niechętnie się z nimi rozstaje. Dziś przyjrzę się osobie Michała Millera, piłkarza o którego kibice w poprzednim sezonie tak mocno zabiegali, by trener Franciszek Smuda wystawiał od pierwszego gwizdka. Po inauguracji nowego sezonu jego pozycja najwidoczniej się nie zmieniła i ulubieniec trybun ro...

Dziwna rola Mąki

Wynik pierwszego meczu z Olimpią Elbląg zadowolił wszystkich i przyćmił wszelakie nieporozumienia. Jednym z takich jest dla mnie posadzenie kapitana zespołu na ławce rezerwowych. Zastanawiam się czemu miał służyć taki zabieg przeprowadzony przez szkoleniowca, by sadzać Daniela Mąkę na ławce rezerwowych choć zaraz przed sezonem ogłoszono, że pomocnik dostał kapitańską opaskę? Tak jak wspomniałem wcześniej, rezultat końcowy spotkania przysłonił tę sprawę, więc i nikt właściwie nie zauważył, bądź nie chciał zauważyć, że tak ważnej postaci nie ma od pierwszych minut. Niebawem zostanie rozegrane spotkanie z Rozwojem w Katowicach i pytanie nasuwa się samo, czy Mąka znowu zasiądzie w pobliżu trenera i będzie obserwował poczynania kolegów, czy dostanie szanse pokazania się i pomoże drużynie w meczu. Jeżeli opcja numer jeden się sprawdzi, to w jakim celu jeden z bardziej doświadczonych widzewiaków został liderem drużyny? Czy ma tę funkcję pełnić jedynie w szatni? Ma pomagać ustawić zespół tre...

Smuda odkrył w Widzewie skarb?

Pod dowództwem Radosława Mroczkowskiego Widzew może wiele zyskać. Wielu piłkarzy może podnieść swój poziom i stać się lepszymi zawodnikami i jeżeli będzie szło w dobrym kierunku, to jestem przekonany, że połowa dzisiejszego Widzewa może w najbliższych latach być szkieletem drużyny również i w ekstraklasie, w której za dwa, trzy lata łódzki klub zapewne się pojawi. Wszystko jednak musi być ustabilizowane i dalekie od nerwowych ruchów. Nowy- stary szkoleniowiec Widzewa, to moim zdaniem człowiek na odpowiednim miejscu, który ma pojęcie jak rozwijać poszczególnych zawodników. Z moich obserwacji gry Widzewa i poszczególnych piłkarzy, wierzę w to, że co poniektórzy mogą dać więcej na innych pozycjach niż grają obecnie. Zbyt duża konkurencja na danej pozycji dla danego zawodnika nie musi być koniecznie jego końcem w drużynie czy oznaką tego, by czekał na swoje szanse na ławce rezerwowych. Jak zauważyłem przygasa nieco rola w drużynie Marcina Kozłowskiego. Lubiany przez kibiców wychowanek Wi...

Widzew pokonał Olimpię Elbląg

Udany start Widzewa w nowym sezonie, to z pewnością powód do zadowolenia. Łodzianie wykonali kawał dobrej roboty robiąc pierwszy mały kroczek ku awansowi o szczebel wyżej. Zgodnie z moimi przewidywaniami Widzew wygrał minimalnie, będąc zespołem nieco lepszym, kontrolującym mecz, choć oczywiście nie wszystko wyglądało tak jak powinno. Wynik 1:0 powinien cieszyć, bo daje upragnione trzy punkty, a brak skuteczności też nie powinna zbytnio martwić. Z czasem gra drużyny prowadzonej przez trenera Radosława Mroczkowskiego powinna się zazębiać i bardziej podobać całej widzewskiej publice. Nie ukrywam, nadszedł wreszcie mecz od dłuższego czasu taki, który zadowolił mnie stylem. Zobaczyłem w końcu chęć atakowania na bramkę przeciwnika i to w starciu z rywalem, który również zagrał całkiem przyzwoite zawody. O Widzewie Skupiając swoją uwagę na grze łodzian z pewnością można pochwalić ambicję jaka z piłkarzy emanowała w trakcie spotkania. Zawodnicy mając piłkę przy nodze wiedzieli co z nią zro...

Widzew vs Olimpia Elbląg

Coraz większymi krokami zbliżają się rozgrywki II ligi, do której Widzew pukał dwa lata. Cel został wykonany i kolejnym krokiem ma być awans do I ligi. By go wykonać najpierw trzeba zrobić mniejszy kroczek pokonując w najbliższą sobotę Olimpię Elbląg, która świetnie zna te rozgrywki i z pewnością do Łodzi przyjedzie w pełni przygotowana i zmobilizowana. O Widzewie Łodzianie nie mieli zbyt wiele czasu na przygotowanie się do rozgrywek, a i pewnym utrudnieniem mogła być zmiana szkoleniowca, z której mimo wszystko w Łodzi są zadowoleni. Nieprzekonująca gra Widzewa za Franciszka Smudy ma się teraz zmienić na skuteczną grę pod dowództwem o wiele młodszego fachowca- Radosława Mroczkowskiego. Nowy szkoleniowiec podczas letniego okresu przygotowawczego dokonał kilku ważnych zmian, ale co ważne uniknął rewolucji kadrowej. Z klubem pożegnali się ci, którzy nie grali zbyt wiele w trakcie sezonu, a w ich miejsce pojawili się tacy zawodnicy, którzy mają grę Widzewa pociągnąć do przodu. W główne...