Piłkarz do treningu poszukiwany od zaraz. Tak brzmiące ogłoszenie mógłby wystawić Widzew podczas każdego okna transferowego. W szerokich kadrach drużyn piłkarskich oczywiście trudno zaspokoić ambicję wszystkich, dlatego normą jest że jedni grają często, a inni mniej. Są też tacy, którym nie gwarantuje się żadnych minut. Wśród piłkarzy Widzewa występują zawodnicy, którzy są wpisani na listę zawodników, nie grają, trenują i co najlepsze pobierają pensje. Zrozumiałym jest to, że nie każdemu można dać odpowiadającą mu ilość minut. Liczba miejsc w wyjściowym składzie to tylko jedenaście nazwisk. Taką grupę, trzeba ze sobą zgrać, oni muszą dużo grać i trenować, by forma była jak najlepsze, tak jak i zrozumienie z resztą zespołu. Co jednak, gdy zawodnicy nie dostają żadnych minut, nawet w rezerwach. Takich jest w Widzewie dużo. Zacząć można od bramkarzy. Mikołaj Biegański wraz z Janem Krzywańskim nie grają nic. Pierwszy o ile zdołał załapać występ w Pucharze Polski i coś tam grywał w rezerwac...
Widzew jako jeden ze sposobów na życie