Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2024

Widzewiacy nieograni są ogrywani

Piłkarz do treningu poszukiwany od zaraz. Tak brzmiące ogłoszenie mógłby wystawić Widzew podczas każdego okna transferowego. W szerokich kadrach drużyn piłkarskich oczywiście trudno zaspokoić ambicję wszystkich, dlatego normą jest że jedni grają często, a inni mniej. Są też tacy, którym nie gwarantuje się żadnych minut. Wśród piłkarzy Widzewa występują zawodnicy, którzy są wpisani na listę zawodników, nie grają, trenują i co najlepsze pobierają pensje. Zrozumiałym jest to, że nie każdemu można dać odpowiadającą mu ilość minut. Liczba miejsc w wyjściowym składzie to tylko jedenaście nazwisk. Taką grupę, trzeba ze sobą zgrać, oni muszą dużo grać i trenować, by forma była jak najlepsze, tak jak i zrozumienie z resztą zespołu. Co jednak, gdy zawodnicy nie dostają żadnych minut, nawet w rezerwach. Takich jest w Widzewie dużo. Zacząć można od bramkarzy. Mikołaj Biegański wraz z Janem Krzywańskim nie grają nic. Pierwszy o ile zdołał załapać występ w Pucharze Polski i coś tam grywał w rezerwac...

Rondić- przebudzenie napastnika

Zgodnie z zapowiedziami Rafała Gikiewicza- pierwszego bramkarza łódzkiego Widzewa, bośniacki napastnik Imad Rondić poprawił swoje statystki strzeleckie. Nie ma jeszcze półmetka sezonu, a zawodnik z dziewiątką na plecach ma więcej goli niż w poprzednim całym sezonie. Widzew doczekał się napastnika z prawdziwego zdarzenia? Wiele na to wskazuje. Trener Daniel Myśliwiec w poprzednim sezonie szukał odpowiedniego ustawienia próbując rotować co jakiś czas swoimi napastnikami. Głównym wyborem był Hiszpan Jordi Sanchez, który prezentował inny styl gry od Rondicia i z racji częstszych występów zaliczył więcej trafień od swojego konkurenta. Po sezonie wszystko się jednak zmieniło. Klub dostał interesującą ofertę z Japonii, z której grzechem byłoby rezygnować, a to z kolei spowodowało że Rondić niemal automatycznie stał się pierwszym wyborem. Widzewski napastnik nie miał łatwych początków w klubie. Przychodząc do Łodzi latem 2023 roku ze Slovana Liberec nie imponował swoimi statystykami strzelecki...

Kiedy wystrzeli Gong?

Przed sezonem Widzew postawił sobie za cel wyższe miejsce w lidze względem poprzedniej edycji ekstraklasy. Mimo kilku ostatnich potknięć szanse na to wciąż są realne i ja również mam nadzieję, że łodzianie wrócą na zwycięski szlak już w meczu z Motorem. Dokonano latem kilku wzmocnień, część z nich spotkało się z uznaniem kibiców. Jednym z nich był chociażby Hilary Gong. Nigeryjczyk w swoim poprzednim klubie był wyróżniającą się postacią, imponował dynamiką i techniką. Jego indywidualne popisy były także zauważone wśród kibiców łódzkiego zespołu, którzy po ogłoszeniu transferu na różnych forach chwalili ruch sztabu szkoleniowego. Pod nieobecność wyłączonego z powodu kontuzji Bartłomieja Pawłowskiego liczono, że w jakimś stopniu za ofensywne działania będzie odpowiadał nowo pozyskany piłkarz.  Trudno było oczywiście oczekiwać od Nigeryjczyka taśmowo zdobywanych goli, piłkarskiej magii i wielu asyst, ale po kilkunastu występach w barwach Dumy Miasta Włókniarzy, kibice mają prawo czuć ...