Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2018

Siarka oddała punkty Widzewowi

Idąc na ciekawie zapowiadający się mecz Widzewa z Siarką w Łodzi liczyłem na to, że goście postawią poprzeczkę wysoko faworytowi. Po pierwsze tak sobie prognozowałem, ponieważ Siarka nie bez powodu znajduje się wysoko w tabeli. W dodatku jest to drużyna, której przed meczem z widzewiakami powinno niebywale zależeć na tym, by się podnieść po kilku ostatnich słabszych meczach, gdzie przyjezdni tracili punkty na potęgę ślizgając się coraz to niżej w tabeli. Widzew z kolei to również nie jest nawet na ten moment klub, którego nie można byłoby zaskoczyć. Ostatnio zresztą bliscy ogromnej niespodzianki byli piłkarze Błękitnych grający na stadionie przy Piłsudskiego 138. Siarka również wydawała się ciekawym zespołem, w którym nie brakuje kilku mniej bądź bardziej znanych twarzy z wyższych lig, ale również roi się od zawodników młodych, którzy powinni chcieć się zaprezentować z jak najlepszej strony. Nic z tych rzeczy. Podobać mogła się natomiast gra Widzewa, który już od pierwszych minut ...

Czemu Puchar w Widzewie się nie liczy?

Nie trzeba mieć sokolego wzroku, by zauważyć jak łódzki Widzew traktuje rozgrywki Pucharu Polski. Te chyba od dłuższego czasu, a nawet może i odkąd pamiętam nie liczą się w ogóle. Pierwsza drużyna w poprzednim sezonie dała się ograć drużynie, w której nie ma piłkarzy grających zawodowo. Andrespolia mimo to pokonała łodzian, a tłumaczenia trenera były dla mnie nie do przyjęcia. Jak można było mówić "nie nastawialiśmy się specjalnie". W obecnym sezonie doszło do kolejnej kompromitacji, a klub milczy. Wszyscy nie poruszeni, mają jednym słowem wywalone. Czyż nie? Dokąd zatem zmierzamy drogi Widzewie? Rezerwy łódzkiego Widzewa nie mają takiego parcia na ligę jak drugoligowcy, a mimo to dali się pokonać ekipie z Koluszek, drużynie występującej w A Klasie. Klub również i w tej sytuacji milczy. Jakby nic się kompletnie nie stało. Może od razu zrezygnujmy z rozgrywek pucharowych, bo szkoda na to czasu i wysiłku. Nie potrafię zrozumieć takiego podejścia. Właściwie niewielu osobom chy...

Obcokrajowcy opanowują Widzew

Czasy gdy polskie i nie tylko Nasze zespoły stawiały na piłkarzy polskiego pochodzenia przeminęły. Od XXI wieku można zauważyć, że w Polsce chętnie stawia się na zawodników z zagranicy i Widzew również podąża za modą. Kiedyś sprowadzano bardzo często Brazylijczyków bądź Nigeryjczyków, dziś chętnie stawia się na zawodników z bliższych części świata. W Widzewie przykładem niech będą Chorwaci, którzy zaczynają w łódzkim zespole odgrywać bardzo ważną rolę. Chorwaci na pierwszym miejscu Zdecydowanym numerem jeden pod tym względem jest obecnie Dario Kristo, pomocnik ściągnięty zimą 2018 roku stał się z miejsca ulubieńcem trybun. Chorwat jest jedną z kluczowych postaci i trudno na ten moment wyobrazić sobie jedenastkę bez niego, a przyznam, że jeszcze pół roku temu nie byłem jakoś zafascynowany jego grą. Co jednak ważne jego gole są niezwykle ważne dla dalszych losów każdego ze spotkań. Po pół roku gry w Widzewie Chorwat pokazuje co potrafi, a wydaje mi się, że może być jeszcze lepiej. ...

Remis w meczu przyjaźni

Na wstępie chciałbym przeprosić tych, którzy czekali na zapowiedź meczu Widzewa z Elaną. Jakoś tak się złożyło, że nie udało mi się napisać tekstu, a byle czego też nie chciałem tworzyć. Napiszę natomiast coś o wspomnianym spotkaniu, w którym powodów do zadowolenia żaden kibic chyba mieć nie może. Jeżeli ktoś ma inne zdanie, to mamy inne poglądy. Oczywiście, fajnie wyglądała sytuacja na trybunach, prócz przerwy w grze, gdzie pojawiły się race, ale tym się zajmować nie mam zamiaru. Szkoda mi czasu na komentowanie takich zajść. Chciałbym zdecydowanie więcej uwagi poświęcić samej grze łódzkiego zespołu, który nie ma co ukrywać grał co najwyżej na nerwach, bo w końcu jak można inaczej określić występ widzewiaków, którzy przez ponad 90 minut gry oddali jeden celny strzał! Nie lubię krytykować, bo sam pewnie lepszy bym na boisku nie był. Ostatnio zresztą się sprawdziłem i uwierzcie mi za dobrze to nie wyglądało, a nawet więcej wyglądało to tragicznie. Zapewne stukając kolejne wyrazy na kl...