Idąc na ciekawie zapowiadający się mecz Widzewa z Siarką w Łodzi liczyłem na to, że goście postawią poprzeczkę wysoko faworytowi. Po pierwsze tak sobie prognozowałem, ponieważ Siarka nie bez powodu znajduje się wysoko w tabeli. W dodatku jest to drużyna, której przed meczem z widzewiakami powinno niebywale zależeć na tym, by się podnieść po kilku ostatnich słabszych meczach, gdzie przyjezdni tracili punkty na potęgę ślizgając się coraz to niżej w tabeli. Widzew z kolei to również nie jest nawet na ten moment klub, którego nie można byłoby zaskoczyć. Ostatnio zresztą bliscy ogromnej niespodzianki byli piłkarze Błękitnych grający na stadionie przy Piłsudskiego 138. Siarka również wydawała się ciekawym zespołem, w którym nie brakuje kilku mniej bądź bardziej znanych twarzy z wyższych lig, ale również roi się od zawodników młodych, którzy powinni chcieć się zaprezentować z jak najlepszej strony. Nic z tych rzeczy. Podobać mogła się natomiast gra Widzewa, który już od pierwszych minut ...
Widzew jako jeden ze sposobów na życie