Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2018

Widzew przed II ligą

Krok ku ekstraklasie wykonany, Widzew po wielkich bólach zdołał wydobyć się z III ligi i już niebawem rozpocznie zmagania w II lidze. Zanim jednak ruszą rozgrywki ligowe zespół będzie przygotował się pod okiem lubianego w Łodzi trenera Radosława Mroczkowskiego. Ten powoli będzie chciał sklecić taki zespół, który zdoła wywalczyć awans do I ligi, ponieważ taki cel klub sobie zakłada. Ambicje są bardzo duże, pytanie tylko czy zespół który ledwie wygrzebał się z III ligi będzie w stanie walczyć na poważnie o awans wyżej. Wypada wierzyć, że tak, choć z pewnością wiele aspektów wymaga poprawy. Na szczęście jednak nie zapowiada się na rewolucję kadrową. Nowy trener poza tym znany jest z tego, że stawia na młodych zawodników, a taki nawet już się pojawił, czyli jest spojrzenie na przyszłość. Mowa i nastoletnim Michaelu Ameyawie, który co ciekawe urodził się w Łodzi. Piłkarz ten ma być wzmocnieniem ofensywnym, tak przynajmniej wnioskuje po jego pozycji. Zapewne w pewien sposób zamieni miejsce...

Widzew po sezonie 2017/18

Od czego by tu zacząć? Najchętniej bym ominął tematy, o których nie mówi się mając uśmiech na ustach. Niestety tych w Łodzi po zakończonym sezonie było dużo. Wiele rzeczy mi się nie podobało, kilka na pewno zasługiwało na pochwały i koniec końców, szczęśliwie Widzew awansował do II ligi, która ma być ponoć tylko jedną z krótkich postojów. Nie wszystko jednak jest takie łatwe. Mimo ogromnej przewagi finansowej i nie tylko, Widzew III ligi z pewnością nie zdominował, choć powinien. Nie brakowało nerwowych momentów, które często mogły być spowodowane tym, że Widzew do swoich meczów nie podchodził tak jak powinien. Patrząc z góry, tak lekceważąco na rywali jak się okazuje można samemu sprawiać sobie problemy. Z tymi w klubie różnie sobie radzono. Boli mnie bardzo, że skupiono się tylko i wyłącznie na lidze, a olano Puchar Polski. Porażka z Andrespolią Wiśniowa Góra jest powodem do wstydu. Klub chcący grać z najlepszymi powinien celować we wszystko co można wygrać. Niestety za kilka miesięc...

Uff, jest awans!- Oceny

Zmiana trenera w ostatnich tygodniach wiele nie zmieniła. Nie ma jednak się czemu dziwić, gdyż nowy trener niewiele mógł zmienić w kilka dni w grze zespołu. Mimo to Widzew dokonał tego, czego dokonać miał dużo wcześniej w bardziej przekonujący sposób. Mimo wielkich problemów udało się zwyciężyć i awansować, choć wielkie brawa należą się z pewnością Sokołowi Ostróda. Gospodarze zagrali tak jak chyba chciał ich trener. Z chęcią nawiązania jakiejkolwiek walki. Łodzianie mieli ogromne problemy, a sam mecz mógł przyprawiać co poniektórych kibiców o palpitację serca, zachowując proporcje mógł przypominać walkę do końca o awans do Ligi Mistrzów w rywalizacji z historycznego starcia z duńskim Broendby Kopenhaga, Mnie sam awans umiarkowanie cieszy. Może to przez styl, który nie do końca przekonywał. Widzew w swoim ostatnim meczu z pewnością nie udowodnił swojej wyższości. Zwycięstwo bardziej wymęczone. Nie było widać różnicy pomiędzy drużyną złożoną z zawodowych piłkarzy, a ekipą skleconą z z...

Po prostu wygrać- Zapowiedź

Ostatni tydzień w Widzewie wiele zmienił, szczególnie na ławce trenerskiej. Stanowisko legendy- Franciszka Smudy zajął lubiany w Łodzi Radosław Mroczkowski, który powraca z bezrobocia do zajęcia, na którym z pewnością się zna. Wciąż jednak niewiele to zmienia. Sprawa z trenerem jest zagmatwana, gdyż Widzew wciąż posiada dwóch trenerów, poza tym trener Mroczkowski za dużo w ciągu nie całego tygodnia może zmienić. Starcie z Sokołem Ostróda będzie ostatnim ważnym pojedynkiem w tym sezonie, w którym żaden inny wynik niż zwycięstwo nie wchodzi w rachubę. Sokół mający nóż na gardle będzie walczył do ostatnich minut o to, by się utrzymać. Własny teren, to ważne wsparcie, a pojedynek z Widzewem sam w sobie sprawia, że gospodarze będą chcieli ograć faworyta. O wynik mimo wszystko jestem spokojny. Nowa "miotła" zadziała, każdy będzie się chciał pokazać i łodzianie zrobią to, czego oczekują od nich kibice. Nic tylko czekać na pierwszy gwizdek, w którym spodziewam się kilku zmian. Mało...

Fart, szczęście- Oceny

Presja u sportowców, to niezwykle trudna przeszkoda do przeskoczenia. Mam wrażenie, że z tym elementem w Widzewie jest ogromny problem. Piłkarze sobie nie radzą, również sam trener ma z tym problem i chyba mimo wszystko nie ma chemii pomiędzy szkoleniowcem a piłkarzami, stąd też takie wyniki jak bezbramkowy remis z Lechią Tomaszów Mazowiecki, która gdyby wykorzystała swoje szanse i dostała by rzut karny, który chyba mimo wszystko powinien być odgwizdany mogłaby, a nawet i zasługiwałaby na zwycięstwo 0:4. Widzew na własne życzenie komplikuje sobie życie, dlatego też o awans trzeba się bić do ostatniej kolejki. Przeszło mi emocjonalne ocenianie zawodników. Staram się ochłonąć i dopiero po jakimś czasie wypowiadać się na temat tego co pokazywali na boisku zawodnicy, dla których przychodzę na stadion. Niestety po raz kolejny nie mogę niczego pozytywnego napisać. Najchętniej wylałbym całą żółć jaka we mnie tkwi. Czasem nerwy puszczają i brak słów. Maciej Humerski - chyba jedyny zawodnik...

Zrobić krok ku II lidze- Zapowiedź

Nie ma już żadnych wymówek i takich po prostu być nie może. Widzew ma przed sobą mecz, w którym ma obowiązek wygrać z Lechią. Spotkanie to można spokojnie nazwać pojedynkiem nie o trzy, a o sześć punktów i wszystkie oczka muszą po prostu zostać w Łodzi. O to zapewne łatwo nie będzie. Lechia nie przyjeżdża się bronić, a nawet w przedmeczowych wywiadach od razu czuć ducha walki co mi bardzo imponuje. Cieszy mnie to, że klub mający na papierze mniejsze szanse nie boi się, tylko chce grać jak równy z równym. To może trochę przypominać czasy, gdy miejsce Lechii miał kiedyś Widzew grając wówczas z największymi europejskimi potęgami. Schodząc jednak na ziemię skupię się na najbliższym spotkaniu. Widzew na kilka dni przed starciem ma pewien problem w obronie, gdyż niezawodnego Bartłomieja Niedzielę dopadł uraz i doświadczony prawy obrońca nie wystąpi przeciwko tomaszowianom. Na szczęście jednak wraca Dario Kristo, który jest skuteczny i może w tym meczu bardzo pomóc. Uważam, że łodzianie zro...

Strata punktów w Łomży- Oceny

Spodziewałem się trudnego spotkania w Łomży, ponieważ mecze wyjazdowe po prostu Widzewowi nie za bardzo wychodzą, a w dodatku rywale mobilizują się najwyraźniej dwa razy bardziej na pojedynki właśnie z czterokrotnym mistrzem Polski, który utrudnił sobie sprawę na ostatniej prostej. Nie spodziewałem się, że będzie aż tak źle, niestety moje prognozy się sprawdziły i Widzew zdobył jeden punkt zamiast trzech. Powodów było wiele. Jednym z nich była gra kolokwialnie mówiąc na stojaka. Mało ruchu i w dodatku od pierwszych minut bardzo nerwowe działania zawodników odpowiadających za grę w destrukcji. Kończyło się to żółtymi kartkami. Brakowało zdecydowania w akcjach ofensywnych, pierwszy celny strzał Widzew oddał około 80. minuty, co trzeba jasno ocenić, że było to zbyt późno. Maciej Humerski - często z opresji wyręczali obrońcy, gdyż to w nich piłka lecąca w stronę bramki trafiała. Maciek jednak miał kilka momentów, w których sam również mógł się wykazać. Najbardziej zapamiętałem go ze świe...

Przybliżyć się do awansu- Zapowiedź

Przedostatni wyjazdowy mecz Widzewa zostanie rozegrany w Łomży. Wielu ma nadzieję, że to właśnie tam łodzianie jeszcze bardziej przybliżą się do awansu i kolejny mecz na szczycie będzie tylko podkreśleniem tego, że zespół z Łodzi po prostu zasłużył na grę szczebel wyżej. W kadrze meczowej jest pewna nowość, gdyż do niej wrócił Aleksander Kwiek. Doświadczony zawodnik jak się domyślam jest tym, który mógłby zastąpić Dario Kristo ostatnio zmagającym się z urazem. Zbliżające się spotkanie nie będzie tym jednym z wielu. W pewnym względzie będzie wyjątkowe. Po pierwsze ŁKS pokonał łodzian właśnie w Łodzi. Po drugie mecz odbędzie się o godzinie 19:26, która ma nawiązywać do daty powstania klubu gospodarzy. Z pewnością rywal będzie chciał się pokazać i po raz kolejny sprawić niemiłą niespodziankę gościom, którzy mogą być nieco myślami przy ostatnich wydarzeniach jakie miały miejsce w klubie. Mam jednak nadzieję, że piłkarze Widzewa zrobią, to co do nich należy i zwyciężą na trudnym terenie.