Następnym przeciwnikiem Widzewa jest Olimpia Zambrów, z którą jesienią łodzianie mało co, aby po prostu zremisowali. Teraz jednak wydaje się, że podopieczni trenera Franciszka Smudy są po prostu silniejsi niż miało to miejsce wówczas, gdy dopiero w ostatnich minutach zadecydowali o swoim zwycięstwie. Oczywiście Widzew wciąż męczy swoją grą i trudno zachwycać się nad tym co się widzi z wysokości trybun. Wyjątkiem co prawda jest spotkanie ostatnie z rezerwami Legii, ale warto też nadmienić, że warszawiacy w swoim zespole nie mają żadnych doświadczonych zawodników i cały skład to młodzież. Olimpia natomiast ma kilku piłkarzy mogących dać im jakiś spokój, a to że im nie idzie w dotychczasowych meczach nawet u siebie, nie oznacza, że z Widzewem też tak musi być. Na łódzki klub każdy się w lidze mobilizuje bardziej.
Najlepiej przypomnieć ostatni mecz obu zespołów i gol w ostatnich sekundach spotkania w dodatku w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach. Jedni twierdzili, że gol padł inni natomiast uznawali, że powinien być spalony. Tak czy inaczej, szczęście było po stronie gospodarzy. Wyjazdy jednak widzewiakom specjalnie nie leżą. Łodzianie już pięciokrotnie dali sobie odebrać punkty, z czego trzy z tych spotkań zakończyły się nawet porażkami. Piłkarze Widzewa grając w spotkaniu z Olimpią zdecydowanie powinni uważać na to, by nie grać zbyt ostro. Kilku z nich jest zagrożonych wykluczeniem z następnego spotkania w tym aż dwóch obrońców: Marcin Pigiel oraz Damian Kostkowski. Mecz rozpocznie się dziś o godz.16.
Najlepiej przypomnieć ostatni mecz obu zespołów i gol w ostatnich sekundach spotkania w dodatku w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach. Jedni twierdzili, że gol padł inni natomiast uznawali, że powinien być spalony. Tak czy inaczej, szczęście było po stronie gospodarzy. Wyjazdy jednak widzewiakom specjalnie nie leżą. Łodzianie już pięciokrotnie dali sobie odebrać punkty, z czego trzy z tych spotkań zakończyły się nawet porażkami. Piłkarze Widzewa grając w spotkaniu z Olimpią zdecydowanie powinni uważać na to, by nie grać zbyt ostro. Kilku z nich jest zagrożonych wykluczeniem z następnego spotkania w tym aż dwóch obrońców: Marcin Pigiel oraz Damian Kostkowski. Mecz rozpocznie się dziś o godz.16.
Komentarze
Prześlij komentarz