Kolejnym przeciwnikiem łodzian tym razem będzie Kaczkan Huragan Morąg, z którym Widzew zawsze ma pod górkę. Historia spotkań obu drużyn nie jest być może długa, lecz z pewnością mecze z udziałem obu ekip nie bywały nudne. Zawsze padały bramki, często piękne i nie brakowało również niespodzianek. Już podczas pierwszego meczu Kaczkan Huragan Morąg sprawił, że łodzianie musieli poznać co to wstyd. Wynik 3:0 dla outsidera sprawił, że inaczej spojrzałem na ten zespół, a nawet go polubiłem. Drugie spotkanie, tym razem w Łodzi było udanym rewanżem, ale wynik 3:1 nie smakował tak, jak powinien. Mecz dla widzewiaków nie należał do najłatwiejszych. Te jednak wyniki padły dawno temu.
W obecnych rozgrywkach już pod wodzą trenera Franciszka Smudy, Kaczkan po raz kolejny zdołał zaskoczyć ekspertów i wywalczył remis 1:1. Jak będzie w sobotę? O wynik raczej się nie obawiam. Widzew nawet słabo grając, czego się oczywiście spodziewam u siebie powinien wygrać. Huragan też ostatnio w formie nie jest. Trzy porażki i remis nie są poważnymi argumentami na to, by postraszyć łodzian, którzy na Piłsudskiego osiągają wyniki dające im punkty. Dlatego jestem pełnym nadziei na to, że Widzew znowu wygra. Pytanie tylko ile?
W obecnych rozgrywkach już pod wodzą trenera Franciszka Smudy, Kaczkan po raz kolejny zdołał zaskoczyć ekspertów i wywalczył remis 1:1. Jak będzie w sobotę? O wynik raczej się nie obawiam. Widzew nawet słabo grając, czego się oczywiście spodziewam u siebie powinien wygrać. Huragan też ostatnio w formie nie jest. Trzy porażki i remis nie są poważnymi argumentami na to, by postraszyć łodzian, którzy na Piłsudskiego osiągają wyniki dające im punkty. Dlatego jestem pełnym nadziei na to, że Widzew znowu wygra. Pytanie tylko ile?
Komentarze
Prześlij komentarz